Sejmowa debata nad informacją rządu w sprawie koalicyjnej polityki kadrowej.
2007-07-29 15:02:51
Zawłaszczanie państwa zostało zaplanowane już wówczas, gdy uchwalano nowelizację ustawy o służbie cywilnej i uchwalano nowego potworka legislacyjnego pod nazwą Państwowy Zasób Kadrowy.
Do czego głównie sprowadziła się ta ostatnia ustawa? Do likwidacji konkursów na wyższe stanowiska w służbie cywilnej. Po ludzku stanowiska od zastępcy dyrektora departamentu/biura wzwyż są obecnie obsadzane na zasadzie "po uważaniu". Przy czym wprowadzano tę ustawę pod hasłem odpolitycznienia stanowisk urzędniczych.
Jak wygląda w praktyce takie "odpolitycznienie" nietrudno sobie wyobrazić nawet laikowi. Ten, który o ósmej rano zostanie obsadzony na stanowisku dyrektora, juz o 9 rano może wrócić na stanowisko referenta. Wystarczy słowo dyrektora generalnego z poręki premiera. To chyba wyznacza faktyczna "apolityczność" urzędników wysokiego szczebla?
Wprawdzie pod rządami ustawy poprzedniej konkursy też były zwykła parodią, ale chodziło o faktyczne łamanie reguł przez najwyższe czynniki w państwie. Była więc to jednak inna sytuacja. Teraz jest całkowite bezhołowie i władza może sobie robić co chce. Najlepszymi kwalifikacjami - w gruncie rzeczy - jest brak kwalifikacji merytorycznych, za to określone poglądy i służalczość.
Nie inaczej jest w zakresie obsadzania stanowisk niższych. Pozornie tylko na zasadach konkurencji. W sądach przewija sie sporo spraw z tego obszaru ale nic na zewnątrz nie wychodzi, głównie za sprawą milczenia mediów. Dlaczego milczą? Z głupoty, niewiedzy czy może z przyczyn całkiem określonych?
Może łatwo i bezpiecznie jest dowalić prywaciarzom, bo to sie dobrze sprzedaje i przy okazji można zadąć w tby "obrony praw człowieka i obywatela".
A jak jest naprawdę? Jest tak, że włos sie jeży. Tylko że o tym mozna, póki co, przeczytać jedynie w Internecie gdzie od lat opisywane są zdarzenia ociekające wręcz nepotyzmem czy kumoterstwem - czyli - wedle Strategii Antykorupcyjnej ze stron MSWiA - po prostu jest to korupcja.
Ale o tych sprawach żaden praktycznie dziennikarz tych mediów tzw. opiniotwórczych nie poważy sie napisać. Sami sobie odpowiedzcie, dlaczego.
W tej chwili kierowane są do Sądu Najwyższego i TRybunału Konstytucyjnego co najmniej dwie sprawy - analiza szczegółów sprawie, że pierwsze co się ciśnie na usta, to pytanie, gdzie jest prokurator.
Zarzuty: działanie na szkodę państwa. Tego jednak minister Ziobro nie chce jakos zauważać. Podobnie jak sprawy o podejrzeniu popełnienia przestepstwa przez wysokich urzędników państwowych, skierowanej w kwietniu do Prokuratuy Rejonowej Warszawa-Śródmieście.
Od ponad 3 miesięcy Prokuratura trwa w stuporku. Podobnie jak i CBA.
Tak mniej więcej wygląda polityka kadrowa RP nie wiadomo już z jakim numerem porządkowym.
Redakcja www.polityczni.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze są kasowane lub moderowane, jeżeli są zamieszczone w nich obelgi oraz wyzwiska ew. uznane powszechnie za spam.
Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę
na publikację adresu IP.